Pościg pod Piotrkowem: pijany kierowca audi nie zatrzymał się do kontroli
W czwartek 9 lipca policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim zatrzymali po pościgu 33-letniego kierowcę audi. Mężczyzna nie zatrzymał się do kontroli, a po przebadaniu okazało się, że miał około 1 promila alkoholu w organizmie.
Ucieczka przez trzy miejscowości
Wszystko zaczęło się w Milejowie, gdzie funkcjonariusze zwrócili uwagę na audi z przyciemnionymi przednimi szybami. To właśnie one były powodem, dla którego policjanci postanowili zatrzymać pojazd do kontroli. Kierowca zignorował jednak sygnały i ruszył dalej.
Pościg prowadzony był trasą przez Longinówkę do Cekanowa, a następnie drogą krajową nr 91. Jak relacjonowała mł. asp. Edyta Daroch z Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim, ucieczka wiązała się z nadmierną prędkością, łamaniem znaków drogowych i stwarzała realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Zarzuty i możliwe konsekwencje
Po zatrzymaniu mężczyzny przeprowadzono badanie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Wynik wskazał około 1 promila alkoholu w organizmie. 33-latek usłyszał już zarzuty – odpowie zarówno za jazdę w stanie nietrzeźwości, jak i za niezatrzymanie się do kontroli.
Za niezatrzymanie się do kontroli grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Z kolei za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości kodeks przewiduje do 3 lat więzienia oraz zakaz prowadzenia pojazdów. Policjantka podkreślała, że pijany kierowca to zagrożenie dla życia i zdrowia – zarówno własnego, jak i innych osób na drodze.
Dlaczego to ważne dla mieszkańców?
Ta interwencja to kolejny przykład, jak niebezpieczne mogą być zachowania kierowców na lokalnych drogach. Ucieczka przed policją z takim poziomem alkoholu we krwi mogła zakończyć się tragicznie – szczególnie na ruchliwej drodze krajowej nr 91, którą na co dzień podróżują mieszkańcy Piotrkowa i okolic.
Dzięki szybkiej i zdecydowanej reakcji funkcjonariuszy udało się wyeliminować z ruchu osobę, która stanowiła poważne zagrożenie. To także sygnał, że policja nie toleruje takich zachowań i będzie ścigać kierowców łamiących prawo.
Co dalej?
Sprawa 33-latka będzie teraz prowadzona przez prokuraturę. Mężczyźnie grozi nie tylko kara więzienia, ale również utrata prawa jazdy na długi czas. Policja apeluje do mieszkańców o reagowanie na podobne sytuacje – każdy, kto widzi podejrzanie zachowującego się kierowcę, może zadzwonić pod numer alarmowy 112.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!