Piątek, 3 lipca 2026
Imieniny: Tomasz, Jacek, Anatol

Dwie tragedie nad wodą w Łódzkiem. Nie udało się uratować żadnej z osób

W 2 lipca w Łódzkiem doszło do dwóch dramatycznych zdarzeń nad wodą. W odstępie niespełna godziny służby ratunkowe interweniowały najpierw w Borzewisku w powiecie sieradzkim, a później w Strykowie, gdzie pomoc okazała się nieskuteczna.

Interwencja nad Wartą w Borzewisku

Około 18:30 strażacy dostali wezwanie do mężczyzny, który tonął w Warcie w miejscowości Borzewisko. Z relacji służb wynika, że wszedł on do rzeki i zaczął mieć problemy z utrzymaniem się na powierzchni.

Na zdarzenie jako pierwsi zareagowali strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Konstantynowie, którzy byli świadkami całej sytuacji i natychmiast ruszyli na pomoc. Po kilku minutach nurt wyrzucił ciało na mieliznę, gdzie rozpoczęto reanimację.

Mężczyzna wszedł do Warty i zaczął się topić. Świadkami zdarzenia byli strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Konstantynowie, którzy od razu ruszyli na pomoc. Po kilku minutach jego ciało zostało wyrzucone na mieliznę przez prąd rzeki, gdzie natychmiast przystąpiono do resuscytacji

kpt. Łukasz Górczyński, Komenda Miejska PSP w Łodzi

Akcja ratunkowa trwała ponad godzinę, ale życia mężczyzny nie udało się uratować. Na miejscu pracowały dwa zastępy Państwowej Straży Pożarnej, jeden zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej, zespół ratownictwa medycznego, policja oraz specjalistyczna grupa wodno-nurkowa z Sieradza.

Kolejna tragedia tego samego dnia w Strykowie

Drugie śmiertelne zdarzenie odnotowano również 2 lipca, tym razem po 19:00 w Strykowie przy ulicy Wczasowej. Z zalewu wyciągnięto 86-letniego mężczyznę.

Na miejsce skierowano grupę nurków z Łodzi, jednak po przyjeździe zespołu ratownictwa medycznego odstąpiono od prowadzenia resuscytacji. W tej sytuacji specjalistyczna grupa została zawrócona jeszcze w drodze.

86-letni mężczyzna został wyciągnięty z zalewu w Strykowie. Na miejsce zadysponowano grupę nurków z Łodzi, ale ratownicy z przybyłego zespołu ratownictwa medycznego odstąpili od resuscytacji mężczyzny, w związku z czym grupa specjalistyczna została zawrócona z drogi

kpt. Łukasz Górczyński

Apel służb o ostrożność nad wodą

Oba zdarzenia pokazują, jak szybko zwykły wypoczynek nad rzeką czy zalewem może zamienić się w akcję ratunkową. W takich sytuacjach o powodzeniu interwencji często decydują minuty, a nawet sekundy.

Służby po raz kolejny przypominają o zachowaniu szczególnej ostrożności podczas przebywania nad zbiornikami wodnymi. To ważny sygnał także dla mieszkańców regionu, bo latem podobne interwencje należą do najtrudniejszych i wymagają natychmiastowego reagowania wielu formacji.

Dlaczego te zdarzenia są ważne dla mieszkańców regionu

Do tragedii doszło w dwóch różnych miejscowościach w krótkim odstępie czasu, co pokazuje, że zagrożenie nad wodą dotyczy całego regionu, a nie tylko jednego kąpieliska czy jednego akwenu. Dla lokalnej społeczności to przypomnienie, że nadzór, ostrożność i szybkie alarmowanie służb mają kluczowe znaczenie.

W tego typu sytuacjach liczy się także obecność świadków, którzy mogą od razu wezwać pomoc i rozpocząć działania do czasu przyjazdu ratowników. Właśnie dlatego komunikaty ostrzegające przed lekceważeniem zagrożeń nad wodą mają wymiar praktyczny, a nie tylko informacyjny.

Co dalej

Na podstawie przekazanych informacji wiadomo już, że obie interwencje zakończyły się tragicznie. Służby nie podają dodatkowych szczegółów dotyczących okoliczności obu zdarzeń, ale ponawiają apel o rozwagę i respektowanie zasad bezpieczeństwa nad wodą.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MJ

Marek Jurewicz

Od lat opisuje sprawy Piotrkowa; stawia na rzetelność, rozmowę z mieszkańcami i szybkie prostowanie faktów.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!