Środa, 1 lipca 2026
Imieniny: Halina, Marian, Otton

Wapienniki odcięte od wjazdów. Drogi zasypano ziemią i kamieniami

Do Wapienników w Sulejowie nie da się już wjechać tak jak wcześniej - niemal wszystkie dotychczasowe dojazdy zostały zablokowane głazami i ziemią, a popularne miejsce nad wodą stało się w praktyce niedostępne dla samochodów i spacerowiczów.

Zasypane dojazdy i zniszczone przejazdy

Z informacji przekazanych przez Sulejów24 wynika, że zablokowano prawie wszystkie wjazdy prowadzące w stronę Wapienników. Chodzi zarówno o trasy biegnące przez las, jak i przejazdy wytyczone przez tereny rolnicze. W wielu miejscach nawieziono tyle materiału, że przejazd lub swobodne dojście przestały być możliwe.

Właściciel portalu Sulejów24 zwrócił uwagę, że w poszczególnych wjazdach znalazło się po kilkanaście ton ziemi albo kamieni. Jak zaznacza, pojawia się pytanie, czy wraz z odcięciem dojazdu wrócą także ochroniarze, którzy wcześniej reagowali na obecność osób wypoczywających w tym rejonie.

Prywatny teren i próba ograniczenia dostępu

Wapienniki od lat przyciągają coraz większą liczbę osób. Miejsce kusi lazurową wodą i widokami, które stały się rozpoznawalne nie tylko wśród mieszkańców regionu, ale także w skali ogólnopolskiej. Jednocześnie teren ten od wielu lat pozostaje prywatny, a wejście na dzikie kąpielisko odbywa się bezprawnie.

Wszystko wskazuje na to, że obecne działania mają na celu powstrzymanie osób, które mimo zakazów nadal odwiedzały to miejsce. Jednocześnie część zasypanych dróg nie należy do właściciela Roberta Pacha. Według Sulejów24 taki sposób odcięcia dostępu nie może być rozwiązaniem długotrwałym, bo utrudnia ewentualną likwidację zagrożenia pożarowego i może być stosowany jedynie tymczasowo, do czasu wypracowania innych metod.

W każdym z wjazdów wylądowało po kilkanaście ton ziemi lub kamieni, czy to oznacza że powrócą również ochroniarze, usuwający spragnionych wypoczynku w tym miejscu?

właściciel portalu Sulejów24

Wapienniki pod lupą po tragedii i internetowym nagraniu

To miejsce od dawna budzi emocje również z powodu niebezpiecznych zachowań. W 2025 roku doszło tam do tragedii - 24-letni mężczyzna skoczył do wody i nie wypłynął już na powierzchnię. W akcję ratunkową zaangażowali się świadkowie oraz strażacy, jednak życia młodego człowieka nie udało się uratować.

Niedawno w sieci pojawiło się też nagranie z udziałem młodego chłopaka, który skacze do wody z wysokiej skarpy. Film szybko wzbudził dyskusję, bo widać na nim lekki rozbieg i sam skok do nieznanego akwenu. Internauci przypominali, że na dnie mogą znajdować się pozostałości rur i zatopiony sprzęt, a taki brawurowy ruch może skończyć się ciężkimi obrażeniami albo śmiercią.

Dlaczego sprawa ważna jest dla mieszkańców

Wapienniki to nie tylko popularny punkt rekreacyjny, ale też miejsce, które od lat rodzi spory o bezpieczeństwo, legalność wejścia i sposób zagospodarowania terenu. Dla lokalnej społeczności to ważny temat, bo dotyczy zarówno dostępu do atrakcyjnego miejsca, jak i odpowiedzialności za ryzykowne zachowania nad wodą. W dyskusji pojawiają się też głosy, że teren ma potencjał turystyczny i powinien zostać uporządkowany oraz zabezpieczony w sposób formalny.

Na ten moment nie ma oficjalnych informacji o dalszych decyzjach administracyjnych. Nie wiadomo, czy zablokowane drogi zostaną później ponownie udostępnione, czy też obecne działania oznaczają trwałe zamknięcie tego obszaru dla wypoczywających. Jedno jest pewne: po ostatnich zdarzeniach Wapienniki znów znalazły się w centrum uwagi mieszkańców i internautów.

Co dalej z dostępem do Wapienników

W tej chwili pozostają przede wszystkim dwa pytania: czy odcięcie dojazdów okaże się rozwiązaniem chwilowym, oraz czy pojawią się oficjalne decyzje dotyczące przyszłości tego miejsca. Na razie nie podano żadnego harmonogramu ani informacji o przywróceniu przejazdu.

Najbliższe dni mogą pokazać, czy obecne działania są jedynie doraźnym zabezpieczeniem terenu, czy początkiem dłuższego zamknięcia popularnego, ale problematycznego kąpieliska.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MJ

Marek Jurewicz

Od lat opisuje sprawy Piotrkowa; stawia na rzetelność, rozmowę z mieszkańcami i szybkie prostowanie faktów.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!