Wtorek, 4 sierpnia 2026
Imieniny: Dominik, Protazy, Jan

Dramatyczna ucieczka z pędzącego auta w Piotrkowie. Pojazd wpadł do wody

Reklamuj sie w tym artykule

We wtorek 4 sierpnia tuż po godzinie 6:00 na ulicy Wierzejskiej w Piotrkowie rozegrały się sceny, które śmiało mogłyby posłużyć za materiał do filmu akcji. 50-letni kierowca renault kangoo, chcąc uniknąć zderzenia ze zwierzęciem, w ostatniej chwili wyskoczył z jadącego pojazdu. Auto bez kontroli uderzyło w znak drogowy i barierę energochłonną, po czym wpadło do przydrożnego zbiornika wodnego.

Niebezpieczny manewr zamiast hamowania

Jak wynika ze wstępnych ustaleń policji, mężczyzna jechał od strony lasu, gdy nagle na jezdnię wybiegło dzikie zwierzę. Kierowca zareagował instynktownie, ale zamiast mocno zahamować, wykonał gwałtowny skręt, a następnie – wciąż w ruchu – opuścił kabinę. To właśnie ten moment mógł zadecydować o jego życiu.

Renault kangoo, pozbawione kierowcy, kontynuowało jazdę po łuku, uderzając najpierw w znak drogowy, a później w barierę ochronną. Dopiero wtedy pojazd stoczył się do wody. Na szczęście w całym zdarzeniu nikt postronny nie ucierpiał, a sam sprawca nie odniósł poważnych obrażeń.

Trzeźwy kierowca, ogromne szczęście

Policjanci z Komendy Miejskiej w Piotrkowie Trybunalskim przeprowadzili badanie alkomatem. Wynik był jednoznaczny – 50-latek był trzeźwy. To jednak nie zmienia faktu, że jego zachowanie mogło skończyć się tragicznie. Funkcjonariusze podkreślają, że wyskoczenie z jadącego pojazdu to skrajnie nieodpowiedzialna decyzja, która w innych okolicznościach mogłaby doprowadzić do kalectwa, a nawet śmierci.

Mężczyzna z pewnością będzie musiał odpowiedzieć za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym. Policja wyjaśnia również, czy jego ubezpieczyciel pokryje szkody związane z uszkodzeniem infrastruktury drogowej oraz zanieczyszczeniem zbiornika wodnego paliwem i płynami eksploatacyjnymi.

Apel policji: zwierzęta na drodze to nie wyrok

Do zdarzenia doszło w rejonie, gdzie lasy i łąki sąsiadują bezpośrednio z jezdnią. To właśnie tam najczęściej dochodzi do kolizji z dziką zwierzyną. Policjanci przypominają, że w takich sytuacjach kluczowe jest zachowanie zimnej krwi i opanowanie.

Zwierzęta mogą niespodziewanie wtargnąć na jezdnię, zwłaszcza w godzinach porannych i wieczornych. W przypadku zauważenia zwierzęcia na drodze należy przede wszystkim zmniejszyć prędkość i utrzymać panowanie nad pojazdem. Gwałtowne manewry obronne mogą doprowadzić do znacznie poważniejszych konsekwencji niż samo zderzenie ze zwierzęciem. Warto pamiętać, że bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów zawsze powinno być najważniejsze.

mł. asp. Edyta Daroch, oficer prasowy w Komendzie Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim

Eksperci od lat powtarzają, że w starciu z łosiem, jeleniem czy dzikiem samochód osobowy ma nikłe szanse. Jednak to właśnie gwałtowne manewry, a nie samo uderzenie, są przyczyną najpoważniejszych wypadków. Kierowcy często tracą panowanie nad pojazdem, zjeżdżają na przeciwległy pas lub do rowu, a w skrajnych przypadkach – jak w Piotrkowie – podejmują irracjonalne decyzje.

Co robić, gdy zwierzę wtargnie na jezdnię?

Policja i ośrodki ruchu drogowego zalecają kilka prostych zasad, które mogą uratować życie. Przede wszystkim nie należy wykonywać gwałtownych ruchów kierownicą. Lepiej uderzyć w zwierzę, niż ryzykować dachowanie lub czołowe zderzenie z innym pojazdem.

  • Zmniejsz prędkość – zwłaszcza w rejonach oznaczonych znakami A-18b (ostrzeżenie przed zwierzętami leśnymi).
  • Nie trąb – nagły dźwięk może spłoszyć zwierzę i skłonić je do biegu wprost pod koła.
  • Po kolizji – włącz światła awaryjne, zabezpiecz miejsce zdarzenia i wezwij policję. Nie zbliżaj się do rannego zwierzęcia – może być niebezpieczne.

Warto również pamiętać, że w przypadku potrącenia zwierzęcia dzikiego, kierowca ma obowiązek powiadomić odpowiednie służby. Niezrobienie tego może skutkować mandatem, a w skrajnych przypadkach – odpowiedzialnością karną.

Lokalna społeczność pyta: co z tym zbiornikiem?

Mieszkańcy Piotrkowa, którzy znają okolice ulicy Wierzejskiej, zastanawiają się, czy woda w zbiorniku nie została skażona. Strażacy, którzy zabezpieczali miejsce zdarzenia, przeprowadzili działania mające na celu neutralizację ewentualnych wycieków. Na razie nie ma oficjalnych informacji o skażeniu, ale sprawa może być monitorowana przez służby ochrony środowiska.

To zdarzenie to także przestroga dla wszystkich kierowców, którzy codziennie przemierzają trasy w pobliżu lasów. Warto zwolnić, nawet jeśli wydaje się, że droga jest pusta. Zwierzęta są nieprzewidywalne, a ich obecność na jezdni to nie tylko kwestia pecha, ale przede wszystkim naturalne środowisko, w którym żyją.

Policja w Piotrkowie prowadzi czynności wyjaśniające w tej sprawie. Kierowcy, którzy byli świadkami porannego zdarzenia, proszeni są o kontakt z Komendą Miejską Policji w Piotrkowie Trybunalskim. Informacje przekazała Komenda Miejska Policji w Piotrkowie Trybunalskim.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MJ

Marek Jurewicz

Od lat opisuje sprawy Piotrkowa; stawia na rzetelność, rozmowę z mieszkańcami i szybkie prostowanie faktów.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!