Plantacja marihuany i arsenał broni odkryte w Justynowie. Zatrzymano 61-latka i jego synów
W jednej z posesji w podłódzkim Justynowie (gmina Andrespol) funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości narkotykowej odkryli nie tylko profesjonalną plantację konopi indyjskich, ale także imponujący skład broni palnej i amunicji. Łącznie zabezpieczono ponad 200 gramów suszu roślinnego, 2000 sztuk różnego rodzaju amunicji oraz kilkadziesiąt sztuk broni wymagającej pozwoleń. Zatrzymano trzy osoby: 61-letniego mężczyznę i jego dwóch 30-letnich synów.
Profesjonalna uprawa w domowych warunkach
Do zdarzenia doszło 21 lipca br. na zlecenie Prokuratury Rejonowej Łódź-Bałuty. Funkcjonariusze weszli na jedną z posesji w Justynowie i już podczas pierwszych oględzin natknęli się na plantację krzewów marihuany. Jedno z pomieszczeń było w pełni przystosowane do uprawy – znajdowało się w nim specjalistyczne oświetlenie, system wentylacji oraz ogrzewanie, które miały zapewnić optymalne warunki wzrostu roślin.
Według ustaleń śledczych, uprawa miała charakter przemysłowy, a uzyskany susz mógł trafić do obrotu. Zabezpieczone ponad 200 gramów gotowego produktu oraz kilkadziesiąt krzewów wskazują na skalę działalności. Dwaj synowie zatrzymanego mężczyzny usłyszeli zarzuty posiadania narkotyków, nielegalnej uprawy oraz wytwarzania znacznych ilości środków odurzających. Za te czyny grozi im kara do 20 lat pozbawienia wolności.
Kolekcjonerska broń czy nielegalny arsenał?
W trakcie dalszych przeszukań funkcjonariusze natknęli się na zgromadzoną w domu broń. Wśród zabezpieczonych egzemplarzy znalazły się m.in. strzelby gładkolufowe, karabiny, pistolety, rewolwery, a nawet kusze. Wszystkie te sztuki broni wymagały odpowiedniego zezwolenia, którego posiadacz nie miał. Łącznie przy 61-letnim mężczyźnie ujawniono również ponad 2000 sztuk amunicji różnego rodzaju.
W wyniku dalszych przeszukań ujawniono także różne jednostki broni, m.in. strzelby gładkolufowe, karabiny, pistolety, kusze czy rewolwery, których posiadanie wymagało zezwolenia. Ponadto znajdowało się tam również ponad 2000 sztuk amunicji różnego rodzaju
Paweł Jasiak, Prokuratura Okręgowa w Łodzi
Zatrzymany 61-latek starał się tłumaczyć, że broń zbierał w celach kolekcjonerskich. Prokuratura jednak uznała, że brak wymaganych pozwoleń oraz ilość amunicji wskazują na naruszenie prawa. Mężczyźnie postawiono zarzut bezprawnego posiadania broni i amunicji, za co grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Dozór policji i obszerne wyjaśnienia
Po przesłuchaniu wszystkich trzech podejrzanych prokurator zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Oznacza to, że każdy z mężczyzn będzie musiał regularnie stawiać się na komisariacie i nie może opuszczać kraju bez zgody organów ścigania.
Jak przekazał rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Paweł Jasiak, podejrzani złożyli obszerne wyjaśnienia. 61-latek utrzymywał, że broń stanowiła jego prywatną kolekcję, natomiast synowie nie kwestionowali faktu uprawy marihuany. Śledczy nie wykluczają dalszych zatrzymań oraz postawienia dodatkowych zarzutów.
Wobec wszystkich mężczyzn zastosowano dozór policji. Podejrzani złożyli obszerne wyjaśnienia. 61-latek posiadający broń wskazał, że zbierał jej różne rodzaje w celach kolekcjonerskich
Paweł Jasiak, Prokuratura Okręgowa w Łodzi
Sprawa ma charakter rozwojowy. Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty kontynuuje postępowanie, a funkcjonariusze analizują, czy broń i narkotyki mogły trafić na czarny rynek. Jednocześnie trwa badanie, czy zatrzymani mieli powiązania z szerszymi strukturami przestępczymi.
Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców regionu?
Justynów to niewielka miejscowość w gminie Andrespol, sąsiadująca z Łodzią. Odkrycie profesjonalnej plantacji i składu broni w typowo mieszkalnej posesji pokazuje, że działalność przestępcza może rozwijać się tuż obok nas, nawet w pozornie spokojnych podmiejskich dzielnicach. Dla lokalnej społeczności to sygnał, że organy ścigania skutecznie przeciwdziałają narkobiznesowi i nielegalnemu obrotowi bronią. Jednocześnie rodzi pytania o bezpieczeństwo w okolicy i potrzebę wzmożonych kontroli.
Sprawa zwraca także uwagę na problem łatwego dostępu do broni palnej i amunicji – nawet jeśli jej posiadacz twierdzi, że jest kolekcjonerem, brak odpowiednich zezwoleń stanowi poważne naruszenie prawa. Tym bardziej, że w rękach nieodpowiedzialnych osób broń może stanowić realne zagrożenie.
Postępowanie w tej sprawie nadal trwa. Sąd niebawem rozpatrzy wniosek prokuratury o ewentualne przedłużenie dozoru lub zastosowanie tymczasowego aresztowania. Dalsze kroki będą zależeć od wyników badań laboratoryjnych zabezpieczonych substancji oraz opinii biegłych z zakresu broni i balistyki.
Źródło: Prokuratura Okręgowa w Łodzi.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!