Niedziela, 26 lipca 2026
Imieniny: Anna, Mirosława, Grażyna

Raj turystyczny w Łódzkiem skrywa tajemnicę cudu sprzed wieków

Reklamuj sie w tym artykule

Czy wiesz, że popularny Zalew Sulejowski, przyciągający każdego lata tysiące żeglarzy i plażowiczów, skrywa historię o cudownym objawieniu sprzed czterystu lat? Niewielu wypoczywających nad wodą wie, że zaledwie kilka kilometrów dalej, w miejscowości Smardzewice, od XVII wieku bije religijne serce regionu – sanktuarium, które według legendy powstało dzięki niezwykłemu spotkaniu z Niebem.

Legenda, która dała początek sanktuarium

Wszystko zaczęło się w XVII wieku. Wojciech Głowa, mieszkaniec Smardzewic, wracał z lasu wozem pełnym drewna, ciągniętym przez parę wołów. Nagle, w pewnym miejscu, zwierzęta stanęły jak wryte i nie chciały ruszyć dalej. Zdesperowany gospodarz zaczął je okładać batem, aż oślepły. Wtedy – jak głosi przekaz – pojawiła się olśniewająca jasność, a w niej trzy postacie: Jezus, Maryja i święta Anna.

– W przekazie, który utrwaliła miejscowa tradycja, św. Anna poleciła gospodarzowi złożyć drewno i postawić z niego krzyż. Miało to być miejsce szczególne, miejsce, które „zasłynie cudami” – mówi ojciec Włodzimierz Machulak, franciszkanin pracujący w klasztorze od 2020 roku. Po zniknięciu postaci woły odzyskały wzrok, a Głowa wrócił do wsi. Wieść o objawieniu rozeszła się błyskawicznie i przyciągnęła pierwszych pielgrzymów.

Od drewnianej kaplicy do barokowej świątyni

W miejscu objawienia najpierw stanął drewniany krzyż, a później niewielka kapliczka. Kościelne władze zareagowały szybko: już w latach 1621–1622 biskup kujawski Paweł Wołucki ufundował drewniany kościół pod wezwaniem św. Anny, wzniesiony nieco dalej od miejsca zdarzenia, dokładnie tam, gdzie dziś stoi murowana świątynia.

W 1639 roku opiekę nad sanktuarium powierzono franciszkanom konwentualnym, którzy pełnią ją do dziś. Z czasem dobudowano klasztor. Obecny, barokowy kościół powstał pod koniec XVII wieku: budowę rozpoczęto w 1683 roku z inicjatywy biskupa warmińskiego Stanisława Zbąskiego, a zakończono w 1699. Konsekracja świątyni odbyła się 7 listopada 1701 roku, a dokonał jej arcybiskup Stanisław Albinowski.

Ołtarz i obraz – centrum kultu

Wewnątrz kościoła uwagę przykuwa monumentalny barokowy ołtarz główny. Jego centralnym punktem jest czczony od wieków obraz św. Anny, przedstawiający świętą wraz z Maryją i małym Jezusem. Kompozycja ukazuje trzy pokolenia: matkę, córkę i wnuka. W tradycji chrześcijańskiej symbolizuje zarówno rodzinne korzenie Chrystusa, jak i rolę św. Anny jako opiekunki rodzin i wychowania dzieci.

– Ponieważ św. Anna wybrała sobie to miejsce, żeby tutaj być, najważniejszym miejscem w świątyni jest właśnie ten ołtarz – podkreśla ojciec Machulak. Przed tym wizerunkiem przez stulecia modlili się pielgrzymi. W dawnych opisach sanktuarium można przeczytać o licznych wotach dziękczynnych, które wierni pozostawiali, przekonani, że otrzymali tu szczególne łaski.

Krzyż, który przetrwał wieki

Mimo upływu czasu, miejsce objawienia wciąż jest oznakowane. Stoi tam drewniany krzyż, który według przekazów powstał z drewna przywiezionego przez Wojciecha Głowę. Przez stulecia był wielokrotnie odnawiany i zastępowany nowymi, ale lokalizacja pozostała niezmienna. To właśnie ten krzyż stał się pierwszym punktem na pielgrzymkowej mapie Smardzewic.

Postać św. Anny, znana głównie z późniejszej tradycji chrześcijańskiej, jest postrzegana zarówno jako matka, jak i babcia. Dlatego wierni powierzają jej przede wszystkim sprawy rodzinne, modląc się o opiekę nad dziećmi i pomyślność domowego ogniska.

Dlaczego to ważne dla naszej społeczności? Sanktuarium w Smardzewicach to nie tylko zabytek, ale żywe centrum duchowości, które przyciąga pielgrzymów z całego regionu. Dla mieszkańców Łódzkiego jest świadectwem, że historia i wiara mogą współistnieć z nowoczesnym wypoczynkiem nad Zalewem Sulejowskim. To miejsce łączy pokolenia i przypomina o lokalnym dziedzictwie, które często ginie w cieniu turystycznych atrakcji.

Dziś sanktuarium nadal tętni życiem. Franciszkanie opiekują się nim nieprzerwanie od prawie czterystu lat, a kolejne pokolenia turystów i pielgrzymów odkrywają niezwykłą historię, która zaczęła się od cudu. Jeśli wybierasz się nad Zalew Sulejowski, warto zatrzymać się w Smardzewicach – choćby po to, by zobaczyć krzyż, który według legendy postawił sam Wojciech Głowa.

Informacje przekazał Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AW

Anna Wyrzykowska

Relacjonuje kulturę i aktywność mieszkańców; szuka tematów, które pokazują energię i talenty Piotrkowa.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!