Tragiczny wypadek w Chabielicach. Zginął 14-latek, matka trafiła do szpitala
Do dramatycznego wypadku doszło w niedzielę, 12 lipca, na drodze wojewódzkiej nr 483 w Chabielicach w powiecie bełchatowskim. W zdarzeniu uczestniczył samochód osobowy marki Kia, którym podróżowali rodzice wraz z 14-letnim synem. Nastolatek zginął na miejscu.
Samochód wypadł z drogi i dachował
Na zgłoszenie strażacy zareagowali o godz. 10:37. Z ustaleń przekazanych przez służby wynika, że auto najpierw zjechało z jezdni, a następnie dachowało. Skala zdarzenia była bardzo poważna, a interwencja służb ratunkowych trwała na miejscu jeszcze wiele godzin.
Jak poinformował Michał Wieczorek, rzecznik prasowy Straży Pożarnej w Bełchatowie, stan chłopca był tak ciężki, że ratownicy nie podjęli standardowych działań medycznych. Uszkodzenia okazały się na tyle rozległe, iż lekarz i strażacy stwierdzili zgon nastolatka.
Po przybyciu zastępów straży pożarnej oraz zespołu ratownictwa medycznego stwierdzono tak liczne uszkodzenia głowy, że odstąpiono od udzielania czynności ratunkowych osoby poszkodowanej i określono zgon
Michał Wieczorek, rzecznik prasowy Straży Pożarnej w Bełchatowie
Rodzice opuścili pojazd o własnych siłach
Z relacji służb wynika, że matka i ojciec wydostali się z rozbitego auta samodzielnie. Kobieta została następnie przewieziona do bełchatowskiego szpitala. W przypadku mężczyzny nie podano informacji o konieczności hospitalizacji.
Na miejscu pracowało łącznie 5 zastępów straży pożarnej, a także policja i pogotowie ratunkowe. Działania koncentrowały się na zabezpieczeniu terenu, udzieleniu pomocy poszkodowanym oraz ustalaniu okoliczności tragedii.
Droga wojewódzka nr 483 zablokowana
W związku z wypadkiem przejazd drogą wojewódzką nr 483 był całkowicie zablokowany. Utrudnienia dotyczyły kierowców poruszających się przez Chabielice i okolice, a służby apelowały o omijanie tego odcinka.
Takie zdarzenia są szczególnie bolesne dla lokalnej społeczności, bo dotyczą jednej z najważniejszych tras w regionie i rozgrywają się na oczach mieszkańców. Każdy podobny wypadek oznacza nie tylko dramat jednej rodziny, lecz także paraliż ruchu i mobilizację wielu jednostek ratunkowych.
Co wiadomo dalej
Na miejscu wciąż prowadzone były czynności służb, w tym działania zabezpieczające i wyjaśniające przebieg zdarzenia. Ostateczne ustalenia dotyczące przyczyn wypadku mają należeć do policji, która pracuje na miejscu razem ze strażą pożarną i pogotowiem.
Informacje przekazała Straż Pożarna w Bełchatowie.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!