Piątek, 26 czerwca 2026
Imieniny: Jan, Paweł, Jeremiasz

Limity pracy w upale coraz bliżej. Rząd szykuje progi 35°C i 32°C oraz obowiązek wstrzymania prac

Gdy żar leje się z nieba, granica między „trudnymi warunkami” a realnym zagrożeniem zdrowia potrafi zniknąć w kilka minut. Rząd przygotowuje nowe regulacje BHP, które mają wprost wskazać, przy jakiej temperaturze praca nie będzie mogła być kontynuowana, jeśli nie da się zapewnić pracownikom bezpiecznych warunków.

Projekt ma być odpowiedzią na coraz częstsze fale upałów. Jego kluczowy element to jasne progi temperatur, po przekroczeniu których pracodawca będzie musiał zatrzymać pracę - o ile nie potrafi skutecznie ograniczyć ryzyka dla zdrowia zatrudnionych. Planowany termin wejścia nowych przepisów w życie to 1 stycznia 2027 roku, choć do tego czasu założenia mogą zostać jeszcze zmodyfikowane w toku legislacji.

Nowe progi: 35°C w pomieszczeniu i 32°C na zewnątrz

Zgodnie z przedstawionymi założeniami w miejscu pracy w budynku temperatura nie powinna przekraczać 35 stopni Celsjusza. Przewidziano przy tym wyjątek: limit nie ma obowiązywać w sytuacjach, gdy obniżenie temperatury nie jest możliwe ze względów technologicznych.

Drugi ważny próg dotyczy zadań wykonywanych na otwartej przestrzeni. Dla ciężkiej pracy fizycznej na zewnątrz graniczna temperatura ma wynieść 32 stopnie Celsjusza. Jeżeli zostanie przekroczona, pracodawca będzie zobowiązany do wstrzymania wykonywania obowiązków, jeśli nie będzie w stanie skutecznie zredukować zagrożenia.

Nie chodzi jednak o sytuację, w której reakcja następuje dopiero wtedy, gdy termometr dobije do wskazanych wartości. Projekt zakłada wcześniejsze działania ochronne, a dopiero w ostateczności - przerwanie pracy.

Rodzaj pracyReakcja wcześniejLimit graniczny
Praca w pomieszczeniupowyżej 28°C35°C
Praca fizyczna i praca na otwartej przestrzenipowyżej 25°C32°C (dla ciężkiej pracy fizycznej na zewnątrz)

Co ma się dziać wcześniej: technika albo organizacja pracy

Projektowane przepisy wprowadzają obowiązek podejmowania kroków ochronnych już przy niższych temperaturach. W pomieszczeniach, gdy słupek rtęci przekroczy 28 stopni Celsjusza, pracodawca ma zastosować rozwiązania techniczne, które ograniczą nagrzewanie stanowisk. W przypadku pracy fizycznej oraz pracy na zewnątrz podobny obowiązek ma pojawić się wcześniej - po przekroczeniu 25 stopni Celsjusza.

Jeśli urządzeń i rozwiązań technicznych nie da się wdrożyć, przepisy mają wymuszać zmianę sposobu organizacji pracy. W praktyce może to oznaczać m.in.:

  • dodatkowe przerwy w pracy,
  • skrócenie czasu przebywania na silnie nasłonecznionym stanowisku,
  • pracę zmianową,
  • zapewnienie możliwości odpoczynku w klimatyzowanym pomieszczeniu lub w zacienionym miejscu,
  • ograniczenie najbardziej wyczerpujących zadań w najgorętszych godzinach dnia.

Po przekroczeniu wskazanych wartości pracodawca będzie musiał wstrzymać wykonywanie obowiązków, jeśli nie będzie możliwe skuteczne ograniczenie zagrożenia dla zdrowia zatrudnionych.

projektowane przepisy

Klimatyzacja i osłony przeciwsłoneczne: koszty także dla samorządów

Nowe obowiązki oznaczają również wydatki. W wielu firmach i instytucjach może to przełożyć się na konieczność zakupu albo modernizacji klimatyzacji i wentylacji. W projekcie pojawiają się też rozwiązania ograniczające nagrzewanie pomieszczeń - rolety, żaluzje czy inne osłony.

Wymagania obejmą nie tylko sektor prywatny. Zmiany dotkną także jednostki samorządu terytorialnego, które będą musiały przygotować urzędy i podległe placówki do nowych standardów. Tam, gdzie się da, zalecane może być przenoszenie stanowisk pracy z miejsc mocno nasłonecznionych, stosowanie powierzchni odbijających ciepło oraz korzystanie z urządzeń ograniczających konieczność wykonywania ciężkiej pracy fizycznej.

Wyjątki: niektóre instytucje muszą działać nawet w upał

Projekt przewiduje, że nie wszystkie branże i miejsca pracy będą mogły stosować limity w identyczny sposób. Ustawodawca zakłada, że pełne wdrożenie progów mogłoby sparaliżować funkcjonowanie części usług publicznych.

Szczególne zasady mają więc dotyczyć m.in. gospodarki komunalnej, pomocy społecznej oraz całodobowych placówek ochrony zdrowia. Wyłączenia mają objąć także część działalności związanej z kulturą, oświatą, turystyką i wypoczynkiem. To jednak nie oznacza, że te miejsca zostaną pozostawione bez obowiązków - nadal mają stosować rozwiązania ograniczające wpływ wysokich temperatur na pracowników.

Co obowiązuje dziś i dlaczego rząd chce to doprecyzować

Obecnie przepisy BHP nie wskazują jednej temperatury granicznej, po której pracodawca musi automatycznie przerwać pracę. Zasada jest ogólna: pracodawca ma zapewnić bezpieczne i higieniczne warunki zatrudnienia.

Są jednak konkretne wymogi dotyczące napojów. Gdy temperatura przekracza 28 stopni Celsjusza w pomieszczeniu albo 25 stopni podczas pracy na otwartej przestrzeni, pracownikom trzeba zapewnić bezpłatne napoje - dostępne przez cały czas wykonywania obowiązków i w ilości odpowiadającej potrzebom.

Już teraz pracodawca może też wprowadzać dodatkowe przerwy czy skrócenie czasu pracy. Istotne jest jedno: nie może to skutkować obniżeniem wynagrodzenia zatrudnionych.

Upał to nie tylko dyskomfort. Rośnie ryzyko wypadków

Zaostrzenie przepisów ma związek z zagrożeniami zdrowotnymi. Wysoka temperatura sprzyja odwodnieniu, osłabieniu i omdleniom, może prowadzić do przegrzania organizmu, a w skrajnych przypadkach do udaru cieplnego. Najbardziej narażone są osoby wykonujące ciężką pracę fizyczną, pracujące na słońcu oraz zatrudnione w słabo wentylowanych pomieszczeniach.

Problemem jest też spadek koncentracji i wolniejszy czas reakcji. To z kolei zwiększa ryzyko pomyłek i wypadków przy pracy. Projektowane przepisy mają wprowadzić jasny mechanizm: najpierw działania techniczne lub organizacyjne, a kiedy to nie wystarczy - obowiązek wstrzymania pracy przy przekroczonych limitach.

Jeśli plan zostanie utrzymany, rynek pracy będzie miał czas na przygotowania, bo do 1 stycznia 2027 roku pozostało jeszcze kilkanaście miesięcy. Dla wielu pracowników może to oznaczać koniec pracy „na granicy wytrzymałości” w największe upały, a dla pracodawców - konieczność inwestycji i zmian w organizacji dnia pracy.

Źródło: zobacz oryginał
Udostępnij:
MJ

Marek Jurewicz

Od lat opisuje sprawy Piotrkowa; stawia na rzetelność, rozmowę z mieszkańcami i szybkie prostowanie faktów.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!