Pijana trójka zatrzymana po uszkodzeniu volkswagena w Piotrkowie. Kierowca miał dożywotni zakaz
W sobotę 1 sierpnia około godziny 13:30 w Piotrkowie Trybunalskim doszło do zdarzenia, które mogło zakończyć się znacznie poważniej. Kierowca Volkswagena golfa plus uderzył w bramę, po czym odjechał z miejsca kolizji. Świadek zdarzenia zauważył, że mężczyzna się zataczał i był pod wyraźnym wpływem alkoholu. Dzięki szybkiej reakcji policji udało się ustalić sprawcę, którym okazał się 44-letni mężczyzna z dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów.
Uszkodzony volkswagen znaleziony na ul. Krętej
Po zgłoszeniu od świadka, funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim rozpoczęli poszukiwania opisanego pojazdu. Auto zostało odnalezione na ul. Krętej – miało uszkodzone koło oraz karoserię, co potwierdzało udział w kolizji. Na miejscu policjanci zastali trzy osoby: 37-letnią kobietę oraz mężczyzn w wieku 44 i 50 lat. Wszyscy byli pod wpływem alkoholu, a żadna z tych osób nie wskazała, kto kierował pojazdem.
Kluczyki do auta znajdowały się przy 44-latku, co wzbudziło podejrzenia funkcjonariuszy. Badanie alkomatem wykazało u niego 1,87 promila alkoholu w organizmie. U 50-latka wynik był znacznie wyższy – 3,23 promila, natomiast u kobiety 2,77 promila. Wszyscy trafili do policyjnej dyspozycji, a sprawa nabrała poważnego wymiaru.
Właściciel zgłosił kradzież auta z garaży
W trakcie czynności okazało się, że volkswagen nie należał do żadnej z zatrzymanych osób. Właściciel pojazdu zgłosił wcześniej, że jego auto zostało zabrane z terenu garaży przy ul. Słowackiego. Dzięki ustaleniom policjantów udało się odtworzyć przebieg zdarzenia – kierowcą był 44-latek, który mimo dożywotniego zakazu prowadzenia pojazdów, zdecydował się wsiąść za kierownicę.
Jak przekazała mł. asp. Edyta Daroch z Komendy Miejskiej Policji w Piotrkowie Trybunalskim, czynności prowadzone przez funkcjonariuszy pozwoliły na postawienie zarzutów dwóm mężczyznom. 44-latek usłyszał zarzut kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości, a dodatkowo odpowie w warunkach recydywy, ponieważ wcześniej został skazany za podobne przestępstwo.
Poważne konsekwencje dla obu mężczyzn
44-latek, który prowadził volkswagena, musi liczyć się z karą do 5 lat pozbawienia wolności. Ze względu na to, że działał w warunkach recydywy, sąd może wymierzyć mu karę nawet o połowę wyższą. Z kolei 50-latek odpowie za zabór pojazdu w celu użycia oraz za uszkodzenie mienia – grozi mu do 8 lat więzienia.
Obaj mężczyźni zostali objęci dozorem policyjnym oraz zakazem opuszczania kraju. Decyzją prokuratury będą musieli stawić się na kolejne czynności procesowe. Kobieta, która znajdowała się na miejscu zdarzenia, nie usłyszała na razie zarzutów, ale sprawa jest w toku.
Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców?
To zdarzenie to kolejny przykład, jak ogromne zagrożenie stwarzają nietrzeźwi kierowcy na naszych drogach. Mężczyzna z dożywotnim zakazem prowadzenia pojazdów, który dodatkowo wsiada za kierownicę pod wpływem alkoholu, to skrajna nieodpowiedzialność. Gdyby nie czujność świadka, który zareagował na widok zataczającego się kierowcy, konsekwencje mogłyby być tragiczne. To także przestroga dla wszystkich, którzy lekceważą sądowe zakazy i decydują się na jazdę po alkoholu – policja w Piotrkowie Trybunalskim zapowiada stanowcze działania w takich przypadkach.
Co dalej w tej sprawie?
Mężczyźni usłyszeli już zarzuty, a prokuratura prowadzi dalsze czynności. Sąd zdecyduje o ewentualnym tymczasowym aresztowaniu lub innych środkach zapobiegawczych. Sprawa pokazuje, że konsekwencje prawne dla nietrzeźwych kierowców są surowe, a dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów nie jest jedynie formalnością. Mieszkańcy Piotrkowa Trybunalskiego mogą być pewni, że lokalna policja nie toleruje takich zachowań i będzie reagować na każde zgłoszenie dotyczące potencjalnie niebezpiecznych kierowców.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!