Koniec giganta. Największa kopalnia w Polsce szykuje się do wielkiej przeprowadzki maszyn
Największa w Polsce i jedna z największych w Europie Kopalnia Węgla Brunatnego Bełchatów wkrótce zamknie swoją główną odkrywkę. To koniec ery, która trwała 44 lata. Dwóm gigantycznym koparkom pozostało jeszcze kilka miesięcy pracy, a potem czeka je niezwykła podróż – przeprowadzka do sąsiedniego wyrobiska. W grę wchodzą nie tylko tony węgla, ale też przyszłość jednego z najbardziej charakterystycznych punktów na mapie Polski, widocznego nawet z kosmosu.
Końcowe partie węgla w Polu Bełchatów
Kopalnia Bełchatów składa się z dwóch odkrywek: Bełchatów i Szczerców. To właśnie ta pierwsza, z imponującym tarasem widokowym w Żłobnicy (gmina Kleszczów), jest ikoną regionu. Co ciekawsze, jest to jedyny w Polsce obiekt stworzony przez człowieka, który widać z orbity okołoziemskiej. Pierwsza bryła brunatnego węgla trafiła na powierzchnię 19 listopada 1980 roku – symbolicznie wręczono ją ówczesnemu dyrektorowi.
Po dziesięcioleciach pracy złoże w odkrywce Bełchatów wyczerpuje się. W ostatnich latach wydobywane były już ostatnie tony. W 2022 roku było to 3,3 mln ton, w 2023 – 2 mln ton, a w 2024 – 2,2 mln ton. Dla kopalni, która jeszcze niedawno wydobywała dziesiątki milionów ton rocznie, są to już wartości symboliczne. Obecnie w Polu Bełchatów pozostało około 500 tys. ton węgla, tzw. zasobów operatywnych.
Olbrzymie maszyny w drodze do Szczercowa
W 2026 roku pracę w odkrywce Bełchatów zakończą dwie ogromne koparki węglowe: SRs 2000 (K-40) oraz ERs 710 (K-73). Potem te gigantyczne maszyny czeka przeprowadzka do sąsiedniego wyrobiska – Pola Szczerców, gdzie węgiel będzie wydobywany jeszcze przez około 10 lat. Kopalnia ma w tym doświadczenie: podobne operacje odbywały się już wcześniej, a koparki podróżowały wiele dni w żółwim tempie – zaledwie kilku metrów na minutę.
Dokładny termin przeprowadzki nie jest jeszcze znany. Koncern PGE GiEK zastrzega, że decyzja będzie podejmowana na bieżąco, w zależności od sytuacji technologiczno-ruchowej. Jak informuje biuro prasowe PGE GiEK:
Terminy i decyzja dotycząca wyprowadzenia maszyn z Pola Bełchatów do eksploatacji Pola Szczerców zależeć będzie od bieżącej sytuacji technologiczno-ruchowej i ustalana będzie na bieżąco przez służby Kopalni.
PGE GiEK, biuro prasowe
Co stanie się z gigantyczną dziurą? Jezioro głębsze niż myślisz
Mimo zakończenia wydobycia, prace w Polu Bełchatów na tym się nie skończą. Kopalnia planuje bowiem zamienić wyrobisko w sztuczne jezioro – coś, co ma być najgłębszym zbiornikiem w Polsce. Aby to osiągnąć, potrzeba ogromnych ilości materiału. Do ogromnej dziury po węglu zostanie dostarczone 220 mln metrów sześciennych mas nadkładowych, które będą wydobywane z sąsiedniej odkrywki Szczerców. Proces wypłycania wyrobiska i przygotowania go do rekultywacji końcowej już trwa – pracują przy nim zwałowarki dostarczające nadkład.
Koncesja na wydobywanie węgla brunatnego z Pola Bełchatów obowiązuje do końca 2026 roku. Jednak koncern PGE GiEK nie podaje dokładnej daty zakończenia wydobycia, podkreślając, że ostateczny termin jest uzależniony od warunków geologiczno-inżynierskich. W oficjalnym komunikacie czytamy:
Koncesja na wydobywanie węgla brunatnego z Pola Bełchatów ważna jest do końca 2026 r. Ostateczny dokładny termin zakończenia robót górniczych uzależniony będzie od warunków geologiczno-inżynierskich.
PGE GiEK, biuro prasowe
Dlaczego to ważne dla regionu?
Kopalnia Bełchatów to nie tylko największy w Polsce zakład wydobywczy – to serce gospodarcze regionu. Pracę tracą tysiące ludzi, a samorządy (m.in. gmina Kleszczów, która słynie z wysokich dochodów podatkowych z kopalni) stoją przed wyzwaniem dywersyfikacji. Planowane sztuczne jezioro daje nadzieję na rozwój turystyki i rekreacji, ale zanim to nastąpi, region czeka trudny okres transformacji. Każda przeprowadzka gigantycznych maszyn i każdy etap rekultywacji będą bacznie obserwowane przez lokalne społeczności.
Co dalej?
W najbliższych miesiącach koparki SRs 2000 i ERs 710 wydobędą ostatnie tony węgla z Pola Bełchatów, a następnie ruszą w kilkukilometrową podróż do Szczercowa. Równocześnie na dobre zacznie się etap zasypywania wyrobiska pod przyszłe jezioro. Dla mieszkańców regionu to moment historyczny – koniec pewnej epoki i początek nowej. Kopalnia Bełchatów nie znika, ale zmienia swoje oblicze.
Informacje przekazał koncern PGE GiEK, zarządzający Kopalnią Węgla Brunatnego Bełchatów.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!