Poniedziałek, 6 lipca 2026
Imieniny: Dominika, Łucja, Gotard

Stacyjka Reymonta pod Piotrkowem. Niezwykły zabytek z historią noblisty

Między Piotrkowem a Łodzią stoi miejsce, obok którego łatwo przejechać obojętnie, choć jego historia sięga 1896 roku i łączy się z Władysławem Reymontem. Dawna drewniana poczekalnia ze stacji Wolbórka, dziś znana jako „Stacyjka Reymonta”, jest jednym z najbardziej nieoczywistych zabytków w regionie.

Drewniana poczekalnia, która zaczęła życie w warsztatach kolejowych

Obiekt powstał w 1896 roku w warsztatach warszawskiej Szkoły Technicznej należącej do Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Jak podaje Skansen Rzeki Pilicy, był to przeszklony budynek utrzymany w modnym pod koniec XIX wieku stylu uzdrowiskowym, a jego konstrukcję przygotowano tak, by dało się go przewozić w częściach.

Nim trafił na trasę kolejową, pokazano go na Wszechrosyjskiej Wystawie Przemysłowo-Artystycznej w Niżnym Nowogrodzie. Dopiero potem, w 1897 roku, został przewieziony na linię Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej i zaadaptowany jako poczekalnia oraz kasa dla pasażerów na przystanku Wolbórka. W latach 1925-2009 miejscowość ta funkcjonowała pod nazwą Czarnocin.

Ślady Władysława Reymonta na stacji Wolbórka

To właśnie z tym miejscem lokalna tradycja wiąże obecność Władysława Reymonta. Pisarz, laureat Nagrody Nobla za „Chłopów”, miał korzystać z tej stacji podczas pobytów w okolicy. Nie był to przypadkowy przystanek - niedaleko znajdował się majątek jego rodziców w Jakubowie, dziś Prążkach, z młynem wodnym.

To Stacyjka Reymonta. Odegrała ona ważną rolę w historii regionu, a jej największym atutem jest fakt, że korzystał z niej sam Władysław Reymont, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury. Niedaleko tego budynku, mieli swój majątek rodzice Reymonta. I młody Władysław przyjeżdżając i wyglądając od rodziców, kupował tu bilety i czekał na pociąg. Reymont pracował również na kolei. Był kolejarzem na kolei Warszawsko – Wiedeńskiej. Pisarz podróżował tędy w okresie swojej pracy nad powieścią "Chłopi", co czyni ten obiekt niezwykle cennym świadectwem historycznym. W budynku zachowano oryginalne elementy wystroju, a wystawy przybliżają zarówno jego funkcję, jak i postać Reymonta

przewodnik w Skansenie Rzeki Pilicy

Według informacji przekazywanych przez przewodnika, Reymont nie tylko bywał w tej okolicy prywatnie. Miał też zawodowy związek z koleją Warszawsko-Wiedeńską, a podróże tym szlakiem odbywał w czasie pracy nad „Chłopami”. To właśnie ten kontekst sprawia, że niewielki budynek zyskał znaczenie większe niż zwykły przystanek.

Od dworca do skansenu. Jak uratowano obiekt

W czasie II wojny światowej drewnianą poczekalnię przeniesiono - z rozkazu niemieckich okupantów - na drugą stronę torów. Ustawiono ją przy murowanym budynku nastawni, który powstał w okresie międzywojennym. Przez kolejne powojenne dziesięciolecia nadal działały tam kasa i poczekalnia dla podróżnych.

W 2002 roku budynek wpisano do rejestru zabytków województwa łódzkiego. Dwa lata później, w 2004 roku, kolej przestała go użytkować. Z kolei w 2006 roku zapadła decyzja o przeniesieniu obiektu do Tomaszowa Mazowieckiego i jego odbudowie w Skansenie Rzeki Pilicy, gdzie dziś można oglądać go jako „Stacyjkę Reymonta”.

  • początek historii obiektu: 1896,
  • przewiezienie na trasę kolejową: 1897,
  • wpis do rejestru zabytków: 2002,
  • zakończenie użytkowania przez kolej: 2004,
  • decyzja o przeniesieniu do Tomaszowa Mazowieckiego: 2006.

Dlaczego ten zabytek ma znaczenie dla regionu

Stacyjka Reymonta to nie tylko ciekawostka dla miłośników kolei. Dla mieszkańców okolicy jest dowodem na to, że lokalna historia może łączyć codzienność, transport i wielką literaturę. W jednym miejscu spotykają się dzieje Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej, pamięć o Władysławie Reymoncie oraz wysiłek związany z ratowaniem zabytków regionu.

Do Tomaszowa Mazowieckiego można dojechać z Piotrkowa w około 30 minut, dlatego to propozycja na krótki wyjazd śladami historii Ziemi Łódzkiej. Tego typu miejsca budują lokalną tożsamość i przypominają, że ważne opowieści często kryją się tuż obok codziennej trasy przejazdu.

Co warto zapamiętać

Dawna poczekalnia ze stacji Wolbórka przetrwała dzięki przeniesieniu do skansenu i dziś pełni rolę historycznego świadectwa epoki, w której kolej była jednym z najważniejszych środków komunikacji. Jej związek z Władysławem Reymontem nadaje temu miejscu dodatkową wartość i sprawia, że nie jest to zwykły eksponat, lecz fragment opowieści o regionie.

Stacyjkę Reymonta można dziś oglądać w Skansenie Rzeki Pilicy, a jej historia pokazuje, jak z pozoru niewielki obiekt może stać się ważnym punktem na mapie lokalnego dziedzictwa.

Informacje przekazał Skansen Rzeki Pilicy.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację — napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
AW

Anna Wyrzykowska

Relacjonuje kulturę i aktywność mieszkańców; szuka tematów, które pokazują energię i talenty Piotrkowa.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!